U Pana Boga na Podlasiu

Jeżeli czeka Cię weekend na Podlasiu ale nie masz pomysłu na zwiedzanie, z pomocą przychodzi seria filmów „U Pana Boga…”. Dla tych, którzy filmów nie znają w skrócie napiszę, że jest to polska seria filmów fabularnych z gatunku komedii. Film opowiada o losach małego miasteczka (Królowy Most) na Podlasiu, poznajemy w nim wątki związane z komisariatem policji, urzędem burmistrza czy parafią. Pełny tytuł pierwszej części brzmi „U Pana Boga za piecem” co jest polskim powiedzeniem oznaczającym wygodne życie, bo tak wygodnie żyje się w Królowym Moście. Idąc tym trendem kolejne części noszą tytuł „U Pana Boga w ogródku”, „U Pana Boga za miedzą” i „U Pana Boga w Królowym Moście”. Ponieważ akcja filmu toczy się na Podlasiu, to właśnie tam nakręcono większość scen plenerowych a część z nich w okolicach Białegostoku. Dlatego właśnie planując weekendowy wypad na Podlasie zaproponuję Wam odwiedzenie najciekawszych lokacji z filmu. Pod artykułem umieściłem film, który jeszcze lepiej oddaje odkrywanie scen filmowych, bazuje na artykule ale możesz potraktować go również jako podcast.

Spis Treści:

Białystok

Nie jest tajemnicą, że stolicą Podlasia jest Białystok, dlatego to miasto wybraliśmy jako bazę wypadową. Co zobaczyć w Białymstoku? W stolicy Podlasia zbyt wielu atrakcji nie ma, nie wyróżnia się ona niczym szczególnym spośród polskich miast. Na uwagę zasługuje Pałac Branickich – jest to jedna z najlepiej zachowanych rezydencji magnackiej epoki saskiej w Polsce. Spotykany jest również pod nazwą „Wersal Północy” Obecnie w pałacu znajduje się Uniwersytet Medyczny.

Aby zabić nudę w mieście warto wybrać się na spacer na Rynek Kościuszki, gdzie spotkacie między innymi fontannę, ratusz i Bazylikę archikatedralną Wniebowzięcia NMP, która przypomina kościół Mariacki w Krakowie. Jeśli chodzi o nawiązania do filmu, to w Białymstoku wykorzystano jedynie targowisko miejskie. Skoro nie w Białymstoku to gdzie kręcono U Pana Boga za piecem?

Supraśl

To właśnie w tej miejscowości znajduje się większość kultowych budynków. Zacznijmy od Prawosławnego Monasteru Zwiastowania Przenajświętszej Bogarodzicy, który rzuca się w oczy już na wjeździe do miasta. Sam Monaster nie odgrywa dużej roli w filmie, pojawia się tylko jako tło, ALE… obok świątyni znajduje się komin, z którego skakał ojciec komendanta wykrzykując słynne „ja nie chcę”. A skoro o komendancie mowa to właśnie w Supraślu znajduje się jego filmowy dom. Koniec ulicy kościelnej w Supraślu wykorzystano jako miejsce przechadzek mieszkańców Królowego Mostu, to właśnie w tym miejscu pokazywano córkę komendanta niosącą obiady. W Supraślu znajduje się również filmowy komisariat policji, wykorzystano do tych scen Centrum Rekreacji i Kultury.

Tykocin

Tykocin to kolejna miejscowość na mapie Podlasia, w której znajdziecie filmowe kadry. Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w filmie jest gospoda Zapiecek, to tam nocleg znajdują goście Królowego Mostu. W Tykocinie również znajduje się tam restauracja „Aluminat”, o tym co wewnątrz opowiem napiszę pod koniec artykułu.

Jednakże Tykocin, to nie tylko gospoda Zapiecek, obok restauracji Aluminat znajduje się kościół Trójcy Przenajświętszej. Samego kościoła w filmie nie wykorzystano, ale plac znajdujący się naprzeciw kościoła już tak. Wykorzystano go jako przystanek PKS w Królowym Moście, to tam Marian odbierał swoją matkę oraz kierował ruchem. Obok gospody znajduje się stalowy most nad rzeką Narew, który również kilkakrotnie był wykorzystywany jako plan filmowy.

Poza kadrami z filmu zwiedzając Tykocin, warto odwiedzić zamek, który stanowi charakterystyczną atrakcję miasta. W Tykocinie przygotowano wirtualny przewodnik po mieście „Historyczna Gra Miejska”, trasa zaczyna się właśnie przy zamku. Kolejne punkty zdobywa się poprzez skanowanie kodów QR. Warto czytać tablice informacyjne, gdyż następny punkt do zwiedzania otrzymujemy po udzieleniu poprawnej odpowiedzi na pytanie quizowe.

Królowy Most

A no właśnie… Czy Królowy Most istnieje? Oczywiście, że tak. Wieś Królowy Most znajduje się około godzony drogi z Białegostoku. We wsi wykorzystano jedynie drogę ze znakiem informującym o wjeździe do miejscowości z panoramą na cerkiew. W tym plenerze widzieliśmy w filmie policjantów dokonujących kontroli drogowej.

Gdzie jeszcze kręcono sceny filmu?

Oprócz miejsc wymienionych powyżej w Janowie znajduje się filmowa dyskoteka Panderoza, w Sokółce kościół oraz plebania. Pola wśród których ksiądz jeździł rowerem znajdują się w Wierzchlesiu, znajduje się tu również cerkiew wykorzystana w filmie oraz charakterystyczne dla Podlasia domki. Tereny te wydają się ciekawe na wycieczkę rowerową i z pewnością się tam kiedyś wybiorę jednośladem.

Co zwiedzić po drodze?

Do Białegostoku jechaliśmy z okolic Warszawy, po drodze zajechaliśmy do Muzeum w Treblince, które od dawna znajdowało się na naszej liście do zwiedzania. O muzeum opiszę w osobnym artykule, gdyż klimat tego miejsca nie wpisuje się w komediowy charakter filmowej wycieczki. Wracając, zajechaliśmy do Zamku Książąt Mazowieckich w Ciechanowie, jednakże chciałbym tu zwrócić uwagę na godziny otwarcia. W sezonie zimowym zamek można zwiedzać do godziny 16, natomiast od maja do września, zwiedzanie jest dostępne do godziny 18. Ostatnie wejścia są na pół godziny przed zamknięciem, my mieliśmy pecha bo do zamknięcia było 20min, więc nie mogliśmy już wejść na wieżę. W tajemniczy klimat zwiedzania zamku z zewnątrz wprowadziła nas towarzysząca tamtego dnia mgła.

Co zjeść na Podlasiu?

Wycieczka na Podlasie to nie tylko pałace, kościoły, cerkwie i plan filmu „U Pana Boga…” ale również kulinarna podróż. Charakterystycznymi daniami dla okolicy są wszelkiego rodzaju dania z ziemniaków między innymi babka ziemniaczana i kartacze. Tak się złożyło, że obiady jedliśmy poza Białymstokiem. Podczas dwudniowej wycieczki, pierwszego dnia obiad zjedliśmy w Supraślu w restauracji Podlaski Zakątek. Jest to niewielka, klimatyczna restauracja, z kuchnią regionalną. Co ciekawe, była otwarta pomimo tego, że na mapach Google widnieje jako „Tymczasowo zamknięta”. W tym miejscu nasze kubki smakowe upodobały sobie żurek oraz obłędne piegi z gęsią. Zamówiliśmy też kartacze ale one były po prostu dobre.

Drugiego dnia nie mogliśmy sobie odmówić obiadu w restauracji Aluminat (filmowa gospoda Zapiecek), również jest to restauracja mała ale przy tym bardzo klimatyczna, tak samo jak w Podlaskim Zakątki zjemy tu tradycyjne dania kuchni polskiej i podlaskiej. Tym razem rosół z kaczki (ciekawy, choć nie powala) oraz pieczona kaczka z sosem żurawinowym – zdecydowanie polecam jeśli lubicie takie połączenie. Tutaj również zamówiliśmy kartacze, co prawda lepsze niż poprzednio ale wciąż szukam tych najlepszych. Jeśli macie propozycje to czekam na nie w komentarzach.

Nocleg w Białymstoku

Jeśli chodzi o nocleg to polecić mogę ApartHotel Jurowiecka 60 – bardzo fajny hotelik z przytulnym wspólnym lobby gdzie serwowane są śniadania a w późniejszych godzinach można napić się kawy, obejrzeć telewizję (w pokojach oczywiście też jest) lub posiedzieć ze znajomymi. Co ciekawe w hotelu meldujemy się samodzielnie w specjalnie do tego przeznaczonym samoobsługowym kiosku. Hotel znajduje się około 20-30 min marszu od centrum, obok hotelu znajduje się przystanek, z którego w okolice rynku dojedziemy w ok. 10 min. Koszt noclegu to około 215zł za noc.

Booking.com

1 thought on “U Pana Boga na Podlasiu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *